Matka Boska „od demonów”

2 września 2009

Prace konserwatorskie i badawcze przy obrazie Matka Boska z Dzieciątkiem zw. „od demonów”
z Kościoła p.w. Bożego Ciała w Krakowie. –
prof. Małgorzata Schuster Gawłowska

W marcu 2009 r. otrzymałam od władz Klasztoru Kanoników Lateraneńskich przy Kościele p.w. Bożego Ciała w Krakowie propozycję konserwacji obrazu Matka Boska z Dzieciątkiem zw. „od demonów”  w ramie relikwiarzowej. Obraz niewielkich rozmiarów (57 x 43 cm z ramą) pochodził 
z Klasztoru Kanoników Regularnych w Roudnicy w Czechach, dla którego został namalowany
w połowie XIV wieku. Stamtąd, podczas ucieczki zakonników przed Husytami dostał się do Klasztoru Kanoników Regularnych w Krakowie, gdzie przechowywany jest aż do naszych czasów.

Obraz był wyjątkowo cenny – w przekazach archiwalnych czytamy, że był w przeszłości używany do egzorcyzmów, stąd jego nazwa.

Obraz musiał być konserwowany w trybie pilnym, gdyż pojawiły się na powierzchni warstwy malarskiej niepokojące wykwity pleśni czy grzybów. Był to bezpośredni i nagły powód do interwencji. Przy okazji konserwacji nasunęła się niepowtarzalna możliwość aby obraz poraz pierwszy wszechstronnie przebadać. Jest on bowiem niezwykle interesującym i rzadkim przykładem wskazującym na to, że obraz czeski z ok. 1370 r. (?) został gruntownie przemalowany w Krakowie
w latach ok. 1430 (?) i w tym stanie istnieje do dziś w kulcie.                                                                    

Obraz był prześwietlany promieniami rentgenowskimi w latach 50-tych XX w. przez
R. Kozłowskiego na Wawelu (podczas przeprowadzonej tam kolejnej konserwacji). Znamy ten rentgenogram jedynie z publikacji – gdyż zaginął (?).

Wykazał on istnienie pierwotnej warstwy malarskiej, nieco innej od warstwy XV-wiecznej. Obecnie istniejące możliwości badawcze dawały nadzieję, że uda się  pierwowzór precyzyjniej odczytać. Dlatego zaproponowałam wykonanie na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki przy ASP w Krakowie – kompleksowych badań fizycznych (promienie X, IR, UV i światło sodowe), chemicznych (barwniki, spoiwa, zaprawy, przekroje boczne warstw), dendrologicznych
i mikrobiologicznych (wykwity na powierzchni). Dodatkowym problemem była konserwacja dekoracji metalowych ramy relikwiarzowej obitej blachą, z klejnotami i relikwiami oraz blachy w tle i nimby Marii i Dzieciątka. Te elementy były wielokrotnie naruszane, zmieniane, czego dowodem są kolejne fotografie dokumentalne. Należało ustalić w miarę  możliwości pierwotny wygląd i usytuowanie dekoracji oraz ich rekonstrukcję i identyfikację klejnotów. Wszystkie proponowane metody badawcze były nieniszczące i miały na celu jedynie przybliżyć historię obiektu oraz ułatwić odczytanie warstwy spodniej. Naczelnym założeniem było pozostawienie wszystkich warstw w stanie nienaruszonym.

Prace były prowadzone przez Międzyuczelniany Instytut Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki przy Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Warszawie w czasie od marca do lipca 2009 r.

                Zespół badawczy i konserwatorski liczył 20 osób i składał się ze specjalistów różnych dziedzin. Prace konserwatorskie dekoracji metalowych wykonał mgr Wojciech Bochnak z zespołem (Muzeum Narodowe w Krakowie). Przeprowadzona konserwacja dała również wyjątkową okazję dla historyków sztuki, którzy w świetle najnowszych wyników badań opracowali dokumentację historyczną. Autorami tych prac byli: mgr Helena Małkiewiczówna, prof. dr hab. Jerzy Gadomski z UJ (historia obrazu) i mgr Jerzy ¯mudziński (historia dekoracji metalowych).

Po przyjęciu opisywanego obrazu w trybie ratunkowym do konserwacji i badań naukowych trudno było przewidzieć jak wiele spraw nie zostanie ustalonych czy rozwikłanych, jak wiele znaków zapytania zostawimy naszym następcom. Obraz liczący ok. 650 lat pozostał dalej tajemnicą stylistyczną i artystyczną. Udało się wszakże przybliżyć kierunki, w jakich dalej należy szukać analogii, niemniej jednoznacznej odpowiedzi na razie brak. Narodziły się pewne hipotezy (bardzo prawdopodobne), że obraz powstały w Czechach tuż po 1350 r., być może malowany na płótnie
i jedynie przyłożony do deski, był gruntownie odnowiony, przemalowany i ozdobiony ramą
z dekoracją metalową i klejnotami, także w Czechach w latach 1405-20 ( Anie jak dotychczas sądzono w Krakowie) – fot. 1,2,3,4. W Krakowie natomiast po uratowaniu przed Husytami i kupieniu go przez Prepozyta Grzegorza z krakowskiego klasztoru w roku ok. 1434 (podpisanego na odwrociu obrazu) został naprawiony i częściowo przemalowany po uprzedniej utracie broszy Matki Boskiej z relikwiami.

Obraz jest wyjątkowym przykładem wpływów sztuki wschodniej i zachodniej na terenie Europy Środkowej.

Dalsze dzieje, dużo spokojniejsze – bo w skarbcu krakowskiego klasztoru, w którym
z niewielkimi wyjątkami (wystawy, konserwacje) pozostaje do dziś – są trudne do odtworzenia. Również historia zapisana „w obiekcie”, tzn. różne ślady materialne pozostawione na obrazie nie pozwalają jednoznacznie wyjaśnić wielu problemów. Pierwotne założenie obecnej konserwacji, aby jak najmniej ingerować w obiekt i pozostawić zachowane warstwy historyczne nie pozwoliło na pobranie dużej ilości próbek (ze względu m.in. na mały rozmiar obrazu), a  tym samym wykonanie więcej badań, ani odkrywek do warstw malarskich wcześniejszych. Mimo to, przy zaangażowaniu całej dostępnej w tym wypadku aparatury i warsztatu naukowego udało się trochę przybliżyć historię obrazu i rozpoznać technologię wykonania poszczególnych warstw, choć pozostaje wiele znaków zapytania, które zostawiamy badaczom przyszłych pokoleń. Oni będą mieli z pewnością nowe, lepsze i precyzyjniejsze metody badawcze. Być może kiedyś uda się „zobaczyć” dzięki metodom nieniszczącym cały obraz z poł. XIV wieku, którego w tej chwili możemy się tylko domyślać
i odtwarzać go w formie graficznej.

prof. M. Schuster-Gawłowska