Wystawa malarstwa studentów V roku WKiRDS

28 maja 2013

Dziekan Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki
Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie dr hab. Marta Lempart-Geratowska
oraz Galeria 4 ŚCIANY zaprasza na uroczyste otwarcie wystawy

NIE MA TU MARTWYCH NATUR ZA TO S¡ 2 i 2/3 GOŁEJ BABY CZYLI
OSTATNIA PROSTA

Wystawa malarstwa studentów V roku Wydziału KiRDS z pracowni prof.
Łukasz Konieczki

Wernisaż 28 maja 2013 r. (wtorek) o godz. 19.00
Wystawa czynna w dniach: od 29.05.2013 r. do 09.06.2013 r.
Od poniedziałku do piątku w godz. od 8.00 do 20.00

Wystawa włączona w program Wystawy Końcoworocznej ASP w Krakowie

Galeria Wydziału KiRDS 4 ŚCIANY,  Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie

 

Ostatnia prosta

Artysta samodzielny – to określenie trudne do precyzyjnego zdefiniowania, tym bardziej, że w sztuce raczej możemy mówić o procesie samoedukacji, który w zasadzie nigdy się nie kończy. Sformułowanie „przygotowany do wykonywania zawodu” też wywołuje wątpliwości i uśmiech na twarzy, choć każdy zgodzi się z tym, że artysta musi być wyposażony w określoną wiedzę, umiejętności i doświadczenia niezbędne do tego, by realizować postawione przed sobą cele zgodnie z zamierzeniem. Pytania gdzie, i jak, będzie on rozwijał swoje możliwości – to już sprawa indywidualnego, życiowego scenariusza. Z pewnością uczelnia artystyczna jest odpowiednim miejscem do tego, by zdobywać konieczną praktykę i kwalifikacje, a w przypadku „konserwatorskiego” fachu musimy uczciwie przyznać, że jedynym.  

Z oczywistych powodów szkolne realia czytelnie wyznaczają granicę pomiędzy twórczością „studencką” a tą z tytułem magistra sztuki, jednak w praktyce państwowy certyfikat nie doda nikomu talentu, potwierdza jedynie zamknięcie pewnego etapu – ważnego, bo zwykle decydującego o dalszym życiu.

W tradycji naszego Wydziału studenci V roku studiów realizują jeden, 9-ty semestr, w pracowniach Katedry Sztuk Pięknych, który wieńczy ich edukację z malarstwa, rzeźby i rysunku. W kolejnych trzech semestrach będą już wyłącznie pochłonięci problemami konserwatorskimi – realizacją pracy dyplomowej.  Ten ostatni etap artystycznych poszukiwań namawia do działań bardziej samodzielnych, bardziej świadomych, czasem bardziej ryzykownych. I dobrze! W sztuce każdy podejmuje decyzje na własny rachunek, musi utwierdzić się w słuszności własnych wyborów, poczuć niezależność – może właśnie ona jest najlepszym miernikiem artystycznej dojrzałości.

Do wystawy w galerii 4 Ściany zostali zaproszeni studenci, którzy w mojej ocenie przekroczyli próg szkolnej poprawności, którym udało się stworzyć oryginalne propozycje,  
zróżnicowane w środkach wyrazu i sposobie interpretacji tematu. Niektórzy odważnie odeszli od „pracownianej” rutyny, poszukali odmiennych środków wypowiedzi. Mam nadzieję, że mają swoje własne, prywatne satysfakcje, że zaprezentowane prace oddają ich temperament i artystyczną osobowość.

Szkolna rzeczywistość wiele rzeczy wymusza, stawia zadania, egzekwuje, ocenia… Rygor, ramy, wymagania bywają dolegliwe (w moim mniemaniu dla obu stron), ale wyznaczają równocześnie czytelny cel. Upragniona wolność już niedługo pokaże wszystkie swoje oblicza. Czy zawodowe obowiązki i proza życia pozwolą powrócić do malarskiej praktyki? Spróbuję zachować ostrożny optymizm.  

Łukasz Konieczko